środa, 25 września 2013

Rozdział 3

Dwa dni później!!! Ostatni dzień przed wyjazdem do Barcelony

Godzina 10. Obudził mnie sms od Bartka : „ Witaj kochanie. Jestem już na treningu. Pojechałem z Dominikiem. Kluczyki od samochodu leżą w przedpokoju. Przyjedź po mnie o 14. Bo mam dla Ciebie niespodziankę. Buziaczki :*” Już się bałam co on mógł wymyśleć. Wstałam, zjadłam śniadanie i powoli wzięłam się za pakowanie. Niby to tylko 2 tygodnie, ale jakieś ciuszki trzeba było wziąć. Nie szło mi zbyt dobrze haha . Nagle ktoś zadzwonił do domofonu. Okazało się, że była to Kasia dziewczyna Dominika. Przyjechała mi pomóc w pakowaniu, bo wiedziała, że do wieczora tego nie zrobię. Była dobra w te klocki, bo często wyjeżdżała na zgrupowania. Była zawodniczką warszawskiego klubu rugby. To właśnie tam poznałam Kasiulę. Jest niesamowita i cieszę się, że Furmi znalazł sobie tak świetną dziewczynę. W trakcie roboty plotkowałyśmy, piłyśmy kawę .Czas zleciał tak szybko i przyjemnie .Nawet się nie zorientowałam, że muszę już jechać na Ł3. Postanowiłam się przebrać w to i razem z Kasią pojechałyśmy.

W klubie
Chłopcy byli już po wyczerpującym treningu. Trener Urban jeszcze przed wyjściem z szatni zapowiedział następny trening na jutrzejszy poranek. Pożegnał się z zawodnikami i wyszedł. Piłkarze natomiast zaczęli się ubierać i uciekać do domu. W szatni pozostał Bartek, Dominik Furman  i Daniel Łukasik . Święta trójca jak ich lubiłam nazywać.
- Furmi – krzyknął Bereś. Musisz mi pomóc. Mówiłem Ci, że Wiki wyjeżdża jutro do Barcelony. I przez całe 2 tygodnie nie będę jej widział- kontynuował obrońca.. Dlatego postanowiłem przygotować dla niej niespodziankę.
- No i co ja mam do tego – zaśmiał się Dominik, a do niego dołączył Daniel. Ja wam w drogę nie będę wchodził. Mam swoją ukochaną partnerkę i o nią dbam.
- Ty durniu, weź się nie wygłupiaj. Chodzi mi o to, że ktoś mi musi w tym pomóc. Ja już wszystko zakupiłem, tylko musiałbyś to odebrać i zawieść do domu. Rozumiesz? Masz tutaj klucze, bo wiem że się zgadzasz i  razem z Kasią przygotujcie tam wszystko tak do 20 ok. Jestem Twoim dłużnikiem- zakończył zadowolony Bartek. Po czym wyszedł z szatni i pozostawił chłopaków.
 Daniel zaczął się śmiać z kolegi, że tak szybko dał się wciągnąć w organizację niespodzianki. Był zadowolony, że to jego nie poprosił, bo nie miał by chęci. W ostatnim czasie Dani stracił swoją kobietę, więc ciężko mu było. Furman zapakowawszy strój treningowy do torby, wyszedł razem z Danielem do samochodu. Zabrał spod stadionu Kasię i pojechali. Czekając na Bartka, postanowiłam wejść na TT i powiadomić dziewczyny, o moim wyjeździe do Barcelony. Wiedziałam jaka będzie ich reakcja, więc za bardzo nie byłam zaskoczona, kiedy zasypały mnie tweetami. Od jakiegoś czasu planowałyśmy razem wyjechać tam na wakacje, ale zawsze plany ulegały zmianom. Nie miałyśmy do tego szczęścia. Może teraz się uda?
 Nagle dostałam śmiesznego sms’a: „Jedziesz do Barcelony z ważną sprawą, ale pamiętaj bez Xaviego nie wracaj :P „ Od razu domyśliłam się, że nadawcą jest moja wspaniała koleżanka Julia . Nigdy  nie ciągnęło jej do footballu, ale kiedy pokazałam jej zdjęcie Xava od razu zakochała się w nim. Od tamtego momentu kibicuje Barcelonie. Stała się nowym Cule. Byłam z niej bardzo dumna. Jako nieliczna mieszkała blisko mnie, więc często spotykałyśmy się na imprezach. A co najważniejsze miałyśmy świetny kontakt. Nagle przyszedł Bartek i zabrał mnie w to tajemnicze miejsce.

Po około 20 minutach dojechaliśmy. Nie wyglądało to zbyt niesamowicie. Był to jakiś elegancki budynek, ale bez żadnego szyldu. Jakoś dziwnie się tam czułam, ale powolnym krokiem weszłam do budynku. Okazało się, że było to studio tatuaży. Byłam bardzo zdziwiona, ale z drugiej strony szczęśliwa, bo zawsze chciałam zrobić sobie tattoo.
- Kochanie nim jeszcze wyjedziesz, chciałem byśmy zrobili sobie dziarkę – wydukał z siebie. Wiem, że bardzo o tym marzysz. Dlatego postanowiłem, że ja również sobie zrobię. Będziemy mieli takie same co ty na to?
- Mówisz poważnie? Oczywiście, że chce – ucieszona rzuciłam się na szyję Bartkowi. Zaczęliśmy oglądać wzory i jeden wpadł nam w oko. Od razu było wiadomo, że to będzie to. Usiedliśmy spokojnie i czekaliśmy, aż wszystko będzie skończone. Po około godzinie oboje mieliśmy piękne tatuaże. Byłam bardzo zadowolona. Chwilę później wybraliśmy się do kawiarni. Tam na spokojnie porozmawialiśmy. W końcu wsiedliśmy do samochodu i skierowaliśmy się w stronę mieszkania. Kiedy weszłam do salonu , ujrzałam piękny stół Wszystko było takie romantyczne. Nie wierzyłam w to co widzę. Skosztowaliśmy przepyszny posiłek. Nie wiedziałam kiedy udało mu się to zorganizować, ale mimo wszystko było cudownie.
- Kochanie, jesteś niesamowity – obdarzyłam go gorącym pocałunkiem, po czym usiadłam na kolanach. Chyba muszę częściej wyjeżdżać by mieć takie niespodzianki.
- A co do niespodzianek, to mam coś jeszcze – wstaliśmy, a Bartek zaczął prowadzić mnie do sypialni. Otworzył drzwi a moim oczom ukazało się to . Czułam się jak księżniczka. Chciałam aby to trwało jak najdłużej. Rzucił mnie na łóżko i zaczęliśmy się całować. Po 5 minutach, nasze ubrania leżały już na podłodze. Nasze dłonie wędrowały po całym ciele. Jego usta delikatnie pieściły moją szyje i inne zakątki mojego ciała. Jego ruchy przyprawiały mnie o dreszcze, ale zarazem pragnęłam tego jeszcze bardziej. To był nasz czas J



No  i jest kolejny rozdział, miał być dopiero jutro ale po namowie koleżanki wstawiam go dzisiaj. Mam nadzieje, że się spodoba, chociaż rozdział wg mnie jest taki sobie. Czekam na opinie. Następny pojawi się prawdopodobnie w piątek.
PS. nie przypadkowa zbieżność niektórych osób i rzeczy :*

9 komentarzy:

  1. Ooo, słodko *o* Podziwiam cię poważnie, że dodajesz tak szybko rozdziały, ja też chce tyle weny! :C Ale lubię to opowiadanie, wciąga ^^
    Czekam na więcej ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Bartuś *.* On jest taki cudowny nie tylko na boisku ! Dodawaj szybko następny, bo chce wiedzieć co się będzie dalej działo ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ten Bartek romantyczny *,,* A te serce na łóżku *..*
    To kiepsko, że dowiedziała się o adopcji w taki sposób.. A może jej rodzice są znani? I może pozna Xaviego? :>
    Pisz szybko kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ulalalala <3
    I dalej nie wiem co było w tym liści, Paula ! Dlaczego mi to robisz ? :(((
    Wciągnęłam się :D czekam na kolejne !

    OdpowiedzUsuń
  5. RUGBY <3 och dziękuję że dałaś się namówić żeby dziś dodać :D szkoda że jutro nie będzie !
    jest mega !!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. uhuhu jaki Beres romantyczny :3 jejku jak ty szybko dodajesz te rozdzialy ;D chyba masz kilka rozdz. do przodu napisane, co? :) No ale dalszej weny ci zycze ;)) i czekam na 4 i na Barcelone <3

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko jedyna,mój wymarzony tatuaż! *-* Co do Bartka to on taki romantyczny,że ojej. *-*
    Czekam na kolejny i na Barcelonę! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Blog niesamowity, tak samo jak ten rozdział :) Proszę o informowanie mnie na tt @luvmymessi :)

    OdpowiedzUsuń